Pierwsza pomoc

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa DOROSŁYCH

Jeżeli jesteś świadkiem wypadku, nie stój bezczynnie czekając na pomoc. Gdy nadejdzie, dla ofiary może być już za późno. Działaj sam. Nie bój się, że coś zrobisz nie tak. Najgorsze, co możesz zrobić, to nie zrobić nic.

Pierwsza rzecz – dotknij i zawołaj – “Hej ty, otwórz oczy!”, “Co się stało?!” – to naprawdę może zrobić każdy z nas. Jeżeli ktoś nie reaguje na dźwięk, może odpowie na dotyk. Potrząśnij za ramiona, dotknij palcem czoła.Jeżeli ktoś nie reaguje na dźwięk i dotyk, bezwzględnie wezwij pomoc – sam albo poproś kogoś z otoczenia. Jedną konkretną osobę.

Tłum, który gromadzi się wokół ofiary jest całkowicie anonimowy. Z doświadczenia wiemy, że jeżeli się zwrócimy ogólnie: “Czy ktoś może pomóc?”, “Niech ktoś zadzwoni po karetkę”, wszyscy nagle zaczynają “szukać lotnika” – patrzą w niebo i zastanawiają się, kogo to dotyczyło. Trzeba powiedzieć wprost: “Pan w jasnej koszuli w kratkę, w okularach. Tak, do Pana mówię. Proszę natychmiast wezwać pogotowie”. Teraz tłum już patrzy na Pana w koszuli w kratkę. I on wtedy z reguły zadzwoni. Z tłumem nie ma żartów. Niestety, jego agresja czasem obraca się przeciw ratownikowi.

Posłuchaj, czy ofiara oddycha. I nie rób tego za pomocą piórka, lusterka, ale własnego ucha. Przykładamy ucho do ust i nosa poszkodowanego. Patrz na ruch klatki piersiowej. Nie wierzysz uchu, przystaw nos. Jeżeli człowiek jest nieprzytomny, bo nie reaguje na dźwięk ani dotyk, i nie oddycha – to znaczy, że trzeba natychmiast zacząć go reanimować.

Nie badamy tętna. Badanie na tętnicach szyjnych rezerwuje się dziś dla profesjonalnych ratowników, bo wymaga to pewnej wprawy. Większość ludzi, przykładając palce do czyjejś szyi, czuje na opuszkach swoje własne tętno – tzw. tętno kapilarne. Błędnie uznaje więc, że tętno jest, czyli wszystko w porządku i nie trzeba podejmować żadnej akcji. Dlatego, zgodnie z wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji, szukanie tętna opuszczamy.

Musimy odsłonić klatkę piersiową. Może nie jest to czasem dobrze postrzegane przez otoczenie, ale nie jesteśmy w stanie skutecznie uciskać klatki piersiowej przez ubranie. A więc tnij, rwij, podciągnij pod szyję, wszystko jedno – musisz odsłonić mostek – znaleźć środek klatki piersiowej.

Układamy tam podstawę naszej dłoni, splatamy palce.

Ręce wyprostowane, usztywnione w nadgarstkach, łokciach, ramionach i całym ciężarem ciała wywieramy rytmiczny ucisk na klatkę piersiową, tak by za każdym razem ugiąć ją o te 3-5 cm. Tak wykonujemy 30 rytmicznych uciśnięć. To jest pośredni masaż serca u osoby dorosłej.

Ktoś się może bać, że połamie przy tym żebra…

Pęknięcie żeber zdarza się czasem u osób starszych, z osteoporozą. Prawdopodobieństwo połamania klatki piersiowej u kogoś młodego jest raczej niewielkie. Poza tym pęknięcie żeber, mostka, krwiak, odma – wszystko to w obliczu zagrożenia śmiercią nie są istotne powikłania.

Uciskanie jest najważniejsze, ważniejsze nawet od sztucznego oddychania. Zasada jest taka: jeżeli z jakichś powodów, np. estetycznych, nie jesteśmy w stanie prowadzić sztucznego oddychania, musimy zapewnić przynajmniej te 100 uciśnięć na minutę.

Uciśnięcia liczymy głośno. To ważne, w ten sposób nadajemy sobie tempo, uspokajamy się i skupiamy na tym, co robimy. Jeżeli nie jesteśmy w stanie uciskać klatki tak szybko, jak trzeba – nie należy się przejmować. Problemem naprawdę nie jest to, że ktoś to robi źle, tylko, że nie robi tego wcale.

U dorosłych zaczynamy od uciskania – bardziej skłonni jesteśmy uciskać komuś klatkę, niż się z nim całować. Po 30 uciśnięciach trzeba ratowanej osobie odchylić głowę, jedną rękę oprzeć o jej czoło, zatkać kciukiem i palcem wskazującym nos, drugą dłonią podeprzeć żuchwę, szczelnie przyłożyć nasze usta do ust poszkodowanego i zrobić dwa wdechy. Patrzymy przy tym na klatkę piersiową – przy wdmuchiwaniu powietrza powinna się poruszyć. Dwa wdechy, potem znowu 30 uciśnięć i tak w kółko.

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa DZIECI

Najpierw 5 wdechów wstępnych, żeby trochę je dotlenić, i potem 30 uciśnięć. Uciskamy trochę delikatniej – jeżeli to przedszkolak to na głębokość 1-2 cm jedną dłonią. Jeżeli noworodek czy niemowlę – podkładamy dłonie pod łopatki, obejmujemy całą klatkę i uciskamy kciukami na głębokość 0,5 do 1 cm. 30 uciśnięć, dwa oddechy i od nowa.